Drukuj
Kategoria: relacje
Odsłony: 14288

 

W dniach 20-27 sierpnia 2014 r. z grupą młodzieży pod opieką naszych misjonarzy o. Luca i o. Nathaniela wyjechaliśmy do Turynu na Festiwal Młodych poświęcony osobie Błogosławionego Józefa Allamano- założyciela Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia Consolata. To był dla nas niesamowity czas! Rozpoczęliśmy Mszą Świętą w Kiełpinie 20 sierpnia 2014 r. o godzinie 12. Następnie mały poczęstunek i wyjazd na lotnisko do Modlina. Do Turynu dotarliśmy późną porą. Zamieszkaliśmy w Domu Generalnym Consolata. Już na samym początku zostaliśmy ciepło przyjęci. Dni upływały nam na codziennej modlitwie porannej, Mszy Świętej w języku włoskim, na zwiedzaniu, poznawaniu ścieżek życia Błogosławionego Józefa Allamano. To był  też czas poznawania różnych kultur, języków- wspólnie z młodzieżą z Hiszpanii, Włoch oraz Portugalii organizowaliśmy wieczorki zapoznawcze. My jako grupa z Polski mieliśmy okazję zaprezentować nasz narodowy taniec- polonez. Tańczyliśmy również menueta i belgijkę. Także zachęcaliśmy innych do pielgrzymowania z Grupą Srebrną, po obejrzeniu krótkiego filmiku zainteresowanie tą sprawą znacznie wzrosło. Jeśli chodzi o miejsca, które mieliśmy okazję zwiedzać, to godne uwagi są: muzeum misyjne Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, gdzie nad głównym ołtarzem znajduje się ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem w ramionach, czczona pod imieniem „Consolata”, czyli „Niosąca Pocieszenie”; warto wspomnieć, że Błogosławiony Józef Allamano był kustoszem tego sanktuarium. Byliśmy także w katedrze Św. Jana Chrzciciela, gdzie znajduje się Całun Turyński. Odbyliśmy także pieszą pielgrzymkę do małego miasteczka Castelnuovo don Bosco, które jest związane wielkimi postaciami- Św. Janem Bosco, Św. Dominikiem Savio, Św. Józefem Cafasso- wujem Bł. Allamano. Tam znajduje się również dom Józefa Allamano.
    W wolnych chwilach zwiedzaliśmy Turyn, chodziliśmy na pyszne włoskie lody. Byliśmy też w Alpach, w miasteczku Certosa di Pavia, gdzie znajduje się klasztor zamieszkiwany przez cystersów. Nie obyło się bez wizyty w Mediolanie, gdzie znajduje się słynna Katedra Narodzin św. Marii (wł. Duomo St. Maria Nascente di Milano), której początki sięgają roku 1386.
    Z wielkim żalem opuściliśmy Włochy. Myślę, że każdy wrócił ubogacony nowymi przeżyciami, przyjaźniami, które się zrodziły. Bogu dziękujemy za ten niezwykły czas! Dzięki temu mogliśmy dostrzec fakt, że Consolata to nie tylko nasi misjonarze w Kiełpinie, ale tak naprawdę to wielka rodzina, która obejmuje cały świat! To był czas modlitwy, skupienia, ale także odpoczynku, poznawania kultur, nowych miejsc i refleksji nad posługą misjonarzy. Jest to praca ciężka, wymagająca wielu wyrzeczeń, ale także jest to służba Bogu i ludziom, dawanie miłości i nadziei tym wszystkim, którzy tego potrzebują. Warto zdać sobie z tego sprawę, że wiele jest serc, które czekają na Ewangelię, na pocieszenie, na odruchy dobroci i zainteresowania.

Dżesika Haręzga